Przejdź do treści
7 wierszy
Bez kategoriiIzabela Tadra
BEZ KATEGORII

7 wierszy

Opublikowano w: Nr 02•2025 [15]

Jedno zdanie po niemiecku. Piosenka

W bloku obok mieszka kobieta,
która od lat co wieczór,
wychodzi na balkon
i bardzo pięknie śpiewa
piosenki w językach,
których nie rozpoznaję,
jednak je rozumiem.

Ta sama kobieta
czasem wychodzi na balkon
i w obcych językach, których nadal nie znam,
chociaż sądzę, że je rozumiem, wzywa
przywódców obcych państw
do interwencji,
żeby zrobili coś
z tym krajem, co w nim jest
i z tym skurwysynem,
co parkuje na drodze dojazdowej do bloku.

Ludzie, którzy odwiedzają mnie wieczorami,
często zadają mi pytanie w języku, który znam
i którego nie rozumiem:
A kto tak krzyczy?
Wydaje mi się, odpowiadam, że to wariatka,
odpowiadam i mam rację,
bo wydaje mi się.

gdzie jest słonko kiedy śpi

gdyby obsypano mnie miłością aniołów i ludzi, a słów bym nie miała byłabym jak porzucone przy drodze puszki konserw z banku żywności albo słów bym nie miała
ani sposobu by odpowiedzieć na pytanie, gdzie jest słonko, byłabym jak porzucone przy drodze słoiki przetworów z banku żywności a słów bym nie miała

nazwałam

melancholik, pomyślałam, chociaż nazwałam go koneserem, co za złośliwość słów nieadekwatnych, bo ostatecznie żadne mi nie pasuje by opisać postać mężczyzny, który mnie zachwyca, zupełnie jak ten co w konkursie na rzeźbę z piasku oddaje swój beztroski, a przecież niepozbawiony wagi, głos nie na figurę syrenki czy wysoki jak krzyk zamek lecz na dziurę, czarną dziurę w ziemi, nad którą pochyla się i próbuje w niej dojrzeć, co dojrzeć, pytam, podoba mi się, mówi, taki biedaszyb, taka koncepcja artystyczna, wzdycha, a potem odchodzi, i tyle, bo wszystko zostało już wyjaśnione, przegrał, plażowicz spod znaku Saturna, powiesz, ale nie to co myślisz

paryskie it girls

trzy najlepsze na świecie karmy dla twojego kota, sto ważnych książek, których nie trzeba czytać, sto ważnych filmów, których nie obejrzysz, sto najlepszych filmów według internautów, te znaki zodiaku są najbardziej chujowe w łóżku, upewnij się, że to znowu ty, paryskie it girls, w życiu nie zgadniesz jaki jest sekret ich stylu, rzeczy, których nie zrobisz przed czterdziestką, dwadzieścia jeden książek o minimalizmie, które trzeba mieć, dwadzieścia jeden ukochanych pieśni naszego papieża, dwadzieścia jeden ulubionych potraw wigilijnych naszego papieża w twardej oprawie i z obwolutą, ciasta i desery, drinki do walenia z gwinta

najczęściej niewypowiadane słowo

mówię ci, w końcu ci powiedziałam, jestem taka chora, że śnią mi się wiersze, każde jedno słowo, kochali się profesorowie, jestem chora od tego, brzuch mnie przez to boli, jak od przejedzenia, oczy mnie bolą, to akurat od niepatrzenia, głowa mi pęka od tych wierszy, skóra mnie swędzi, dłonie i stopy

polonizowany

czemu do cholery na żadnym pasku w żadnej z telewizji nie podają, że z siedemdziesiąt, jak nic, procent kobiet w ciąży nie piło wcale, nic pozytywnego, tylko dreszcze, zaraz listopad i znowu będą liczyć trupy, nikt słowem nie zająknie się o tych, co szczęśliwie dojechali, słowem, już tych naprutych to się zupełnie ignoruje, w wieczornych wiadomościach znów nie podadzą liczby samolotów co doleciały ani dzieci, które zjadły kolację i po wieczorynce kaprysząc w końcu poszły spać, nikomu się tam nie chce liczyć nieurwanych przez petardy dłoni, zmową milczenia objęto kobiety, które miały miłe randki z billem cosbym

poprawione

oficjalnie przestałam modlić się o zagładę świata, kiedy Daryl Hannah została
żoną Neila Younga, jeszcze jest dla nas szansa, powiedziałam to głośno
oraz
jeszcze nie wszystko stracone i jakoś się poukłada, bo kiedy Brad Pitt związał się
z Tą Pulchną Dziewczyną, to wreszcie zaszła w nas jakaś znacząca przemiana, patrz bączku, Keith Richards ma się świetnie, choć rzucił palenie na dobre,
więc może jeszcze nie wszystko stracone i wciąż jeszcze jest szansa,
że my też skończymy dobrze, nie wrócimy do złych nawyków, niehigienicznego życia, ryzykownych zachowań i kompulsywnych zakupów, zarwanych nocy
i rozmów, nigdy więcej głodu, tylko piękno i pokój

A