Przejdź do treści
Treści

Treści

Kompostownik

Marcin Balcerzak

W lipcu czternastego, bodajże w roku 2015

Póki co zamierzam zbierać pieniądze na kupienie obrazu Antoona van Dycka – „Cierniem koronowanie” w ramie drewnianej, lub wykradnę obraz z Muzeum w Prado, jeśli gówno wyjdzie z nazbierania.

Jana proboszcza gdybyście znali, ale, bo jemu chciałbym ten obraz podarować. Anonimowo. 

…

Echo innego czasu

Marcin Stachelski

Rozmawiali w jadalni na piętrze starego dworu w Poświętnem, siedemdziesiąt kilom …

Jeruba

Artur Ziontek

– Cholernik diabelski, obdechłe truchło – raz za razem rzucała pod nosem …

3 wiersze

Piotr Nowosielski

Ekspozycja

Za każdym razem gdy jestem w pokoju
Pokój boi się że nie jest sam
Skąd to wiem?
Robi się w nim chłodno
Duszno
Jego serce jest bardziej aktywneMyśli się w nim więcej i szybciejSłyszę jak modli się szeptemJego głos drżyModli sięŻeby akurat teraz nie było awarii prąduŻebym zlitował sięI jak najszybciej wyszedł

…

6 wierszy

Michał Sobol

SpawanieLaser, antygrawitacja, może odwrócona inżynieriaobcych. Przez rozeschni …

4 wiersze

Damian Piwowarczyk

***

ktoś taki jak ja
mruczy pod nosem ciemne litanie
i patrzy na przyrodę rozpiętą między blokowymi balkonami.
jest to taka godzina w nocy,
w której cicho szumią gwiazdy
a pierwotne ruchy umysłusą jak powiew świeżego powietrza do dusznej klasy.w której już nie trzeba pieścić swojego wnętrza,polerować tego co w środku;jest w nim tylko kłębowisko korzeni,które spokojnie pompuje w końcu coś innego.

…

4 wiersze

Marzanna Bogumiła Kielar

Ścierniwo

Ratownik przysiadł na niskim ogrodzeniu po drugiej stronie ulicy, pali.
Drugi w ambulansie wolno zbiera papiery.
Bezładna tekstura godziny twojej śmierci.

Tropy kilku ostatnich słów prowadzą w ściółkę z mrowiem zrębków,w śnieg; kiedy przyszli, wsunęli ciało w biały futerał.Składnia twojej śmierci – nie do pojęcia.Zapalać ci słowa odmienione, wkładać je w ziemię, lodowe kwiaty o żywych kolcach. 

…

8 wierszy

Krzysztof Żywczak

***

luty w sopotni nad potokiem w dolinie
wśród zeszłorocznych liści
pręży się lekkomyślny lepiężnik biały
czy nie za wcześnie by odtrąbić koniec zimy?

…
A