Przejdź do treści

Kategoria: Poezja

8 wierszy

tłum. z katalońskiego Krzysztof Katkowski Plosy Czas utracony. Czas utracony. Czas utracony.Powtarzać te same słowa nad co to większymi otchłaniami –to jak rozebrać się, by znaleźć drogęna drugi brzeg.        Plosy. Jedna rzecz czy druga Lepiej wpaść do studniniż nieść dzban do źródła. Lepiejumrzeć w spalonym lesieniż stać w wierzby cieniu.                                              Wszystko odzyskujeznaczenie im bardziej wielka mgłazalewa zmysły.                           Nie […]

Czytaj dalej

7 wierszy

Pole bitwy: rozpoznanie Zaskoczyłem ich. Cały szlaban ludzi siedział frontemdo betonowej ściany, gdy opróżniałem wiadroz różowego płynu – byli bezradni. Stąpali po karmazynowych ściegach,jakby im opalono środek lewej dłoniw rytualnej soczewce, bez dostępu światła, a od bitew ciała nie mieli gdzie uciec,zaprzęgnięci do życia i pchani do przoduprzez cztery żywioły, szesnaście kącików. Stali w nich, […]

Czytaj dalej

5 wierszy

Pan Tęsknię za moją trzygłową Margaret. Za naszymi dziećmi, Ohmem i Ohmką.Jak tam jest? Gorzej niż myślicie.Jak w parku jurajskim? Jak pod żelazną kopułą. Wszędzie mnoży się życie.Jak mówi się o nas? Euklidesowa szumowina. Nie poznają, że Marloweto Szekspir, a Szekspir to Marlowe.Dlaczego niebo jest czarne? Dlatego, że dopiero czeka was rokoko.Rosja? Wchłonięta przez Chiny, […]

Czytaj dalej

5 wierszy

Jesteś jak państwo sezonowe, kiedy leżysz tak,skupiona. Jestem jak wiązka światła, która rozprasza sięna młodych liściach dzikiej gruszy. Jestem jak wiązkaświatła, która skupiła się na młodych liściach dzikiej wiśni.Och, jak kochaliśmy się, kiedy płynęły strumienielaudacji. Och, jak kochaliśmy się, w zamierających przepływachfinansowych. Dni zapierdolu, kiedy powoli pękały zaporycelne. Smutek w kopalni cynku i rdzewiejące marchewki.Rosnąć […]

Czytaj dalej

Zestaw wierszy smutnych i wesołych zróżnicowanej długości, ale raczej tych krótszych

Tiefewasser, samowyzwalacz 2011 Patrzą prosto w szkło – dziewczynka, kobieta i mężczyzna.Jest jeszcze butelka z listem do bóg wie kogo. Teraztrzymają ją wszyscy razem, chowa się w niej chłopiec,synek, braciszek, mniejszy od najmniejszego ziarenkapiasku, bo jeszcze w ogóle go nie ma, chociaż przecieżpowiedzieli, zapisali, że tak. Butelka rzucona w morzenie będzie chciała odpłynąć. Niesiona przybojem […]

Czytaj dalej

7 wierszy

Jedno zdanie po niemiecku. Piosenka W bloku obok mieszka kobieta,która od lat co wieczór,wychodzi na balkoni bardzo pięknie śpiewapiosenki w językach,których nie rozpoznaję,jednak je rozumiem. Ta sama kobietaczasem wychodzi na balkoni w obcych językach, których nadal nie znam,chociaż sądzę, że je rozumiem, wzywaprzywódców obcych państwdo interwencji,żeby zrobili cośz tym krajem, co w nim jesti z […]

Czytaj dalej

4 wiersze

Znów przechodziłam w miejscu w którym pięć lat temu tydzień przed pandemiąstarszy schorowany mężczyzna sprzedał mi za dychęparę zielonych plastikowych kolczyków a w gratisie dostałamjeszcze czerwonewesołe jak tamten dzień Truskawkowy księżyc rzadkie zjawiska astronomicznezdają się występować zaskakująco częstonie wolno ich przegapić a jednak możnaznikać zawsze obok na marginesie *** nawet nie złożył mi życzeńmoże umarła […]

Czytaj dalej

7 wierszy

wspomnienia z placu zabaw esesmani czwórkami galopują do niebaw zbombardowanym schronie rodzi się martwe dzieckomuchy przekształcają obraz z duchem świętym w lotnisko ten przez którego wszystko się stało wreszcie skapitulował z ostatniej chwili zaprawdę powiadam wam:lepiej żyć z otwartą klatką piersiowąw której zakwitły magnolielepiej przyjść na świat we fragmentachosobno głowa twarz żyły ręce(wszystko zapakowane w […]

Czytaj dalej

5 wierszy

Środa o dwunastej w południe najszybciej ze Szwedzkiej do Kauflandu po winoidzie się przez zielone ruiny przy Stalowejmijam je patrzę a tamKotjak ja idzie na Kaufland i widzi że go widzęwięc siada lizać łapę czarną jak cały on wróżba to jasna otóż Kosmos ma zwyczaj całeszczęście wiązać z czarnym Kotemnie złym co przecina drogęa właśnie […]

Czytaj dalej

8 wierszy

Pierwszy przymrozek uciekaliśmy furmanką przez morzaOn nas ścigał gniewny wściekłytak twoje wizje ściga requiem Józef Kurylak oderwany od lektury w której czarny żmijuderza o dzwon na sygnał śmiercipodsłuchuję pod drzwiami czego brakuje misiowidobrze jaką pracę ma twoja mamabrawo nowoczesne wykończenieprecyzyjne malowanie ścian przyjazne zabawki i drabinkitu czekaszpedagog zaprasza mnie do środka ja bym wstrzymała się […]

Czytaj dalej