Przejdź do treści

Kategoria: Poezja

3 wiersze

Ekspozycja Za każdym razem gdy jestem w pokojuPokój boi się że nie jest samSkąd to wiem?Robi się w nim chłodnoDusznoJego serce jest bardziej aktywneMyśli się w nim więcej i szybciejSłyszę jak modli się szeptemJego głos drżyModli sięŻeby akurat teraz nie było awarii prąduŻebym zlitował sięI jak najszybciej wyszedł Rażące błędy Kocham cieńJa cienie teżStoisz razem […]

Czytaj dalej

6 wierszy

Spawanie Laser, antygrawitacja, może odwrócona inżynieriaobcych. Przez rozeschnięte deski,jak przez przegniłe gonty szopy narodzenia,gdy pasterze blisko, lecą iskry, wycieka w przestrzeńświatło, w którym miękną gwiazdy. W miejscu,gdzie kilka pokoleń wcześniej stał warsztat tkackii pod migotliwym płomykiem naftowej lampy trzeszczałykrosna, mój brat spawa. Łączy nieprzystająceodcinki rur i płaty blachy w coś, w czymsprasowane belki słomy zmieszczą […]

Czytaj dalej

4 wiersze

*** ktoś taki jak jamruczy pod nosem ciemne litaniei patrzy na przyrodę rozpiętą między blokowymi balkonami.jest to taka godzina w nocy,w której cicho szumią gwiazdya pierwotne ruchy umysłusą jak powiew świeżego powietrza do dusznej klasy.w której już nie trzeba pieścić swojego wnętrza,polerować tego co w środku;jest w nim tylko kłębowisko korzeni,które spokojnie pompuje w końcu […]

Czytaj dalej

4 wiersze

Ścierniwo Ratownik przysiadł na niskim ogrodzeniu po drugiej stronie ulicy, pali.Drugi w ambulansie wolno zbiera papiery.Bezładna tekstura godziny twojej śmierci. Tropy kilku ostatnich słów prowadzą w ściółkę z mrowiem zrębków,w śnieg; kiedy przyszli, wsunęli ciało w biały futerał.Składnia twojej śmierci – nie do pojęcia.Zapalać ci słowa odmienione, wkładać je w ziemię, lodowe kwiaty o żywych kolcach.  […]

Czytaj dalej

8 wierszy

*** luty w sopotni nad potokiem w doliniewśród zeszłorocznych liścipręży się lekkomyślny lepiężnik białyczy nie za wcześnie by odtrąbić koniec zimy? *** przez okno widzę jaksikorki przeskakują z modrzewiana drewnianą ławkęi z powrotem na modrzeww ich świecie nie ma rozróżnieniana twory natury i dzieła rąk ludzi jakiej różnicy i między czymmy nie dostrzegamybo ta różnica […]

Czytaj dalej

4 wiersze

Obczaj to poidełko dla kolibrów Kiedy zawsze jest jakieś teraz które chroni sięprzed wczoraj i jutrem na tyle by prześwietliło jakieś OK, iksde i LOL.Kiedy podlewasz paprotkę, a „ona” „robi” „ci” „numer”. Kiedy Instagram opowiada historię: „Poszła nad rzekę. Jest goła”.Kiedy Scooby i gang odkrywają, że to był właściciel sklepu od samego początku! Kiedy indziej, […]

Czytaj dalej

Odrzucone motta do Mojej drugiej pierwszej książki

1. Nie chodzi o to, żeby zwalczać powieść jako zło – toskrajne zagęszczenie powieści w polu literackimneguje jej rolę. Literatura nie powinna oczywiście ignorowaćistnienia powieści, ale w jeszcze mniejszym stopniu nie powinna się godzić na to, by uznawać ją za naczelnygatunek. Powinna założyć, że powieść będzie stopniowowychodzić z użycia. Można zresztą planowaćwprowadzenie zakazu pisania powieści […]

Czytaj dalej

8 wierszy

tłum. z katalońskiego Krzysztof Katkowski Plosy Czas utracony. Czas utracony. Czas utracony.Powtarzać te same słowa nad co to większymi otchłaniami –to jak rozebrać się, by znaleźć drogęna drugi brzeg.        Plosy. Jedna rzecz czy druga Lepiej wpaść do studniniż nieść dzban do źródła. Lepiejumrzeć w spalonym lesieniż stać w wierzby cieniu.                                              Wszystko odzyskujeznaczenie im bardziej wielka mgłazalewa zmysły.                           Nie […]

Czytaj dalej

7 wierszy

Pole bitwy: rozpoznanie Zaskoczyłem ich. Cały szlaban ludzi siedział frontemdo betonowej ściany, gdy opróżniałem wiadroz różowego płynu – byli bezradni. Stąpali po karmazynowych ściegach,jakby im opalono środek lewej dłoniw rytualnej soczewce, bez dostępu światła, a od bitew ciała nie mieli gdzie uciec,zaprzęgnięci do życia i pchani do przoduprzez cztery żywioły, szesnaście kącików. Stali w nich, […]

Czytaj dalej

5 wierszy

Pan Tęsknię za moją trzygłową Margaret. Za naszymi dziećmi, Ohmem i Ohmką.Jak tam jest? Gorzej niż myślicie.Jak w parku jurajskim? Jak pod żelazną kopułą. Wszędzie mnoży się życie.Jak mówi się o nas? Euklidesowa szumowina. Nie poznają, że Marloweto Szekspir, a Szekspir to Marlowe.Dlaczego niebo jest czarne? Dlatego, że dopiero czeka was rokoko.Rosja? Wchłonięta przez Chiny, […]

Czytaj dalej