Strzelec potępiony
Na chodniku leżały kawałki szkła. Dopiero po dwunastej zarządca budynku wpuścił do mieszkania ekipę sprzątającą, która wyłączyła światła, wymieniła szyby w oknach i starła z podłóg czarny pył. Zostały po nim: niedopita whisky, w połowie naładowany telefon, zagięta strona w Nowym Testamencie, parę nieotwartych listów z podmiejskim adresem zwrotnym i bladoróżowa opaska z motylkiem. Naturalnie, […]