Złodziej tożsamości
Timofiej rozejrzał się dookoła. Czy było na tym świecie coś piękniejszego niż skąpany w złocistych promieniach słońca październikowy las, mieniący się wszelkimi odcieniami szkarłatów, rudości, ochry i przegniłej zieleni? Jeśli trafi do nieba, to ma nadzieję, że oprócz Anfisy będzie czekał na niego kosz do zbierania grzybów. Ta lekka euforia, którą czuł, wypełniała go po […]