Przejdź do treści

Kategoria: Proza

Trumnioki i oficerki

Jedną parę butów, tyle miał dziadek. Nie przez całe życie, ale na jego krawędziach. Za chłopaka, jak mawiał, przemierzał w nich zaspy śniegu otaczające jedną wieś i strzegące drugiej. W niedzielny poranek z trzema braćmi szedł do odległego obielonego kościoła, by z szacunkiem pokłonić się ojcu. Nie było konia z furmanką, nie dla obutych. Siadał […]

Czytaj dalej