Specyficzny rodzaj podróży z wykorzystaniem dławicy
Jacka Londona poznałem dzięki Johnowi Barleycornowi, czyli wspomnieniom alkoholika z dwunastego tomu dzieł wybranych. Książkę kupiłem, bo z okładki dowiedziałem się o gnostyckich możliwościach autora: jego matka była spirytystką, zaś ojciec gnostykiem jak się patrzy. W dodatku książkę zdobił słownik terminów morskich, więc coś akurat do biblioteczki mojego ojca o pływaniu na morzach. Jakoś tak […]