Przejdź do treści
4 wiersze
PoezjaDamian Piwowarczyk
POEZJA

4 wiersze

Opublikowano w: Nr 01•2026 [16]

***

ktoś taki jak ja
mruczy pod nosem ciemne litanie
i patrzy na przyrodę rozpiętą między blokowymi balkonami.
jest to taka godzina w nocy,
w której cicho szumią gwiazdy
a pierwotne ruchy umysłu
są jak powiew świeżego powietrza do dusznej klasy.
w której już nie trzeba pieścić swojego wnętrza,
polerować tego co w środku;
jest w nim tylko kłębowisko korzeni,
które spokojnie pompuje w końcu coś innego.

dzisiaj prawie pełnia

nigdy nie szliśmy tą ścieżką,
ale widać na niej nasze ślady.
wydeptaliśmy je oddzielnie
i tak jest dobrze, tak jest mądrze.
rzeźbimy swoje serca w wodzie,
czas światła trwa, nasze splątane cienie
je chłoną, aż wstydzę się oczu,
mojego kawałka mózgu
wypchniętego na głowę.

***

Lody topiły się w kubkach. Spacerowaliśmy z psami, jeździliśmy na rowerach, robiliśmy sobie wąsy z pianek, aż w końcu przyszedł mały złośliwy bóg, piękny i łysy, niepodobny do niczego: twarz z tramwaju. Pogłaskał mnie po policzku, spojrzał w oczy, powiedział, że są więksi, są lepsi od niego, ale od dzisiaj musi być inaczej. Prosta, logiczna konieczność wwiercona w mięciutkie, dzielne serca. Od tamtej chwili biją codziennie coraz mocniej, mocniej z każdym dniem, mocniej z każdą nocą, godziną i sekundą.

***

są szerszenie w słodkich jabłkach,
dym palonych liści w ubraniach
i jest cisza między domami
i są ludzie między zwierzętami,
światło rozsypane na drewnianym stole,
jedna dłoń w zimnej rzece,
druga w pożywnej ziemi,
drzewo przy drzewie,
płomyk przy płomyku,
jest jeszcze powietrze
a jego kształty gładkie,
blisko, tak bardzo blisko,
świat jest tak blisko jak nigdy.
postrzępiona foliówka
rozciągnięta na łysych badylach.

A