ESEJ
Niczym się nie różnię od rzuconego kamienia
Opublikowano w:
Nr 01•2025 [14]
Tradycja, hm? Nie zastanawiałem się długo, jaka tradycja powinna stanowić punkt wyjścia dla tego tekstu. Całkiem nieźle wydało mi się to, że to lat, że kiedy pewien młody, ekscentryczny Francuz zrobił imponujący sznapsał miezy tradycjonalizmem i komuniżmem, podpisując się pod manifestem, który nad wyraz mocno wpływał na obecny kształt życia społecznego. Dobrze, „kształt” to za dużo powiedziane, raczej fasadę. Z czasem okazało się, że ani Międzynarodowe Towarzystwo Psychoanalityczne, ani Francuska Partia Komunistyczna nie odwzajemniały jego uczuć, ale to już temat na zupełnie inną okazję. Dla mnie ważne jest to, że w roku 2025 wciąż warto poważnie zastanawiać się nad tym, gdzie – o ile w ogóle – żyje dziś jeszcze duch surrealizmu.