Przejdź do treści
Śmierć rutyny
ProzaMichał Krot
PROZA

Śmierć rutyny

Opublikowano w: Nr 01•2025 [14]

Czara była pełna. To nie wina jednego incydentu, nagle moja egzystencja uderza w szybę życia, jebane koło na jeziorze, zamącony spokój, kolejne jebane kap kap… Ale cóż się dziwić, gdy szef za plecami obcina ci pensję i nagle dowiadujesz się, że gość na tym samym stanowisku co ty zyskuje premię w wysokości twojej straty. Przypadkiem posiada nazwisko szefa. Przypadkiem pochwalił się w twojej obecności, bo przypadkiem okazało się, że masz lepsze auto od niego. Przypadek zamienia się w komizm, kiedy okaże się, że ty w ogóle nie masz samochodu. Tym razem to żarcik kolegi z twojego zespołu. Ale przecież nie nazwiesz go zdrajcą, no bo, kurwa, życie jest po to, by udawać, że masz wyjebane… Szczerze mówiąc to mam wyjebane.

Więcej

A