Odrzucone motta do Mojej drugiej pierwszej książki
1.
Nie chodzi o to, żeby zwalczać powieść jako zło – to
skrajne zagęszczenie powieści w polu literackim
neguje jej rolę. Literatura nie powinna oczywiście ignorować
istnienia powieści, ale w jeszcze mniejszym stopniu
nie powinna się godzić na to, by uznawać ją za naczelny
gatunek. Powinna założyć, że powieść będzie stopniowo
wychodzić z użycia. Można zresztą planować
wprowadzenie zakazu pisania powieści w niektórych
większych wsiach pola literackiego, a także w kilku
starych miastach. Ci, którzy wierzą w wiekuistość powieści,
nie potrafią rozważyć, choćby z wąsko technicznego
punktu widzenia, możliwości pojawienia się nowych form
opowiadania – wierzą w istocie w wieczność obecnego
modelu społeczeństwa. Pies ich jebał. To kłamcy.
2.
Nie chodzi o to, żeby zwalczać powieść jako zło – to
skrajne zagęszczenie powieści w polu literackim
neguje jej rolę. Literatura nie powinna oczywiście ignorować
istnienia powieści, ale w jeszcze mniejszym stopniu
nie powinna się godzić na to, by uznawać ją za naczelny
gatunek. Powinna założyć, że powieść będzie stopniowo
wychodzić z użycia. Można zresztą planować
wprowadzenie zakazu pisania powieści w niektórych
większych wsiach pola literackiego, a także w kilku
starych miastach. Ci, którzy wierzą w wiekuistość powieści,
nie potrafią rozważyć, choćby z wąsko technicznego
punktu widzenia, możliwości pojawienia się nowych form
opowiadania – wierzą w istocie w wieczność obecnego
modelu społeczeństwa. Pies ich nie jebał. To nie kłamcy.
3.
Nie chodzi o to, żeby zwalczać powieść jako zło – to
skrajne zagęszczenie powieści w polu literackim
neguje jej rolę. Literatura nie powinna oczywiście ignorować
istnienia powieści, ale w jeszcze mniejszym stopniu
nie powinna się godzić na to, by uznawać ją za naczelny
gatunek. Powinna założyć, że powieść będzie stopniowo
wychodzić z użycia. Można zresztą planować
wprowadzenie zakazu pisania powieści w niektórych
większych wsiach pola literackiego, a także w kilku
starych miastach. Ci, którzy wierzą w wiekuistość powieści,
nie potrafią rozważyć, choćby z wąsko technicznego
punktu widzenia, możliwości pojawienia się nowych form
opowiadania – wierzą w istocie w wieczność obecnego
modelu społeczeństwa. Jednak pies ich jebał. To kłamcy.
4.
Nie chodzi o to, żeby zwalczać powieść jako zło – to
skrajne zagęszczenie powieści w polu literackim
neguje jej rolę. Literatura nie powinna oczywiście ignorować
istnienia powieści, ale w jeszcze mniejszym stopniu
nie powinna się godzić na to, by uznawać ją za naczelny
gatunek. Powinna założyć, że powieść będzie stopniowo
wychodzić z użycia. Można zresztą planować
wprowadzenie zakazu pisania powieści w niektórych
większych wsiach pola literackiego, a także w kilku
starych miastach. Ci, którzy wierzą w wiekuistość powieści,
nie potrafią rozważyć, choćby z wąsko technicznego
punktu widzenia, możliwości pojawienia się nowych form
opowiadania – wierzą w istocie w wieczność obecnego
modelu społeczeństwa. Jednak pies ich nie jebał. To nie kłamcy.
5.
Nie chodzi o to, żeby zwalczać powieść jako zło – to
skrajne zagęszczenie powieści w polu literackim
neguje jej rolę. Literatura nie powinna oczywiście ignorować
istnienia powieści, ale w jeszcze mniejszym stopniu
nie powinna się godzić na to, by uznawać ją za naczelny
gatunek. Powinna założyć, że powieść będzie stopniowo
wychodzić z użycia. Można zresztą planować
wprowadzenie zakazu pisania powieści w niektórych
większych wsiach pola literackiego, a także w kilku
starych miastach. Ci, którzy wierzą w wiekuistość powieści,
nie potrafią rozważyć, choćby z wąsko technicznego
punktu widzenia, możliwości pojawienia się nowych form
opowiadania – wierzą w istocie w wieczność obecnego
modelu społeczeństwa. Pies ich jebał. To kłamcy.
Wrocław – Warszawa – Wrocław, cały wrzesień 2025