Przejdź do treści

Miesiąc: styczeń 2026

Wyjazd

Dość wcześnie wyjechaliśmy z domu. Wybrałem trasę do Czech raczej ubogą w niespodzianki. Bała się jechać autostradą, więc zgodziłem się na alternatywne rozwiązanie, jakim była droga przez obrzeża miast, wioski, wioseczki. Wziąłem ze sobą termos z kawą i rogalika z piekarni, do której zajechałem przez wyjazdem. Jej siostra poprosiła o kanapkę, ona niczego nie chciała. […]

Czytaj dalej

„Ładna”

Zbliżał się piątek. Było już dobrze po dwudziestej i wiedziałam, że nie mogę tego dłużej odkładać. Usiadłam na łóżku i chwyciłam telefon by zadzwonić do matki. Westchnęłam na tyle głośno, że leżąca na parapecie Borówka obudziła się i znacząco na mnie spojrzała. Przeciągnęła się leniwie, ziewnęła ukazując małe białe kły i powoli podeszła. Chyba przeczuwała, […]

Czytaj dalej

Bolo

I Siedem identycznych bloków z wielkiej płyty. Szare elewacje, miejscami odbarwione od słońca, pokryte zaciekami i graffiti. Balkony pełne starych krzeseł, dywanów, plastikowych doniczek z martwymi kwiatami. Na jednym flaga biało-czerwona, brudna od deszczu. Na innym satelita z urwanym kablem, dyndającym na wietrze jak niedokończona myśl. A za tym wszystkim łąka. Skrawek niczego zarośnięty trawą, […]

Czytaj dalej

Ustrój wewnętrzny

Pąki oprószyły śliwy od pni po błękit nieba. O poranku drobne i mięsiste, ledwo punkciki okryte łupinami, jeszcze nie rozwinięte a już krzykliwie różowe. Wewnątrz, płatki zbite w pęczki po pięć w kielichach czekają na ciepłe promienie Słońca, by je zauroczyć i uwieść, a potem za nimi odlecieć. A Ono wstało jak zawsze za wysoką […]

Czytaj dalej