7 wierszy
Ryba i kryształ
moje szamotanie się w naelektryzowanej chmurze
bredzenie o kącie padania światła, o wodzie i powietrzu
tyle śniegu! lecz nie przestałeś być głodny
w środku nadal jesteś czarny
Ryba i kryształ
moje szamotanie się w naelektryzowanej chmurze
bredzenie o kącie padania światła, o wodzie i powietrzu
tyle śniegu! lecz nie przestałeś być głodny
w środku nadal jesteś czarny
są tu
urwane naczynia
najpierw drgają trochę
patrzymy i musimy
myśleć, że tańczą
stąd się bierze różowy okular