Przejdź do treści

Autor: epea

Hałastra, park Skaryszewski

Jest takie zdjęcie warszawskiej grupy „Hałastra”, sześciu mężczyzn przy jakimś stoliku w parku, każdy patrzy w inną stronę, jakby spotkali się przypadkiem. Czterech ma bujne czupryny, jeden ma brodę, jeszcze jeden łysieje. To Mendel Elkin, Perec Hirszbejn, Uri-Cwi Grinberg, Perec Markisz, Melech Rawicz i Izrael Jehoszua Singer. Brakuje na zdjęciu jeszcze kilku: choćby Menachema Kipnisa, […]

Czytaj dalej

6 wierszy

Wartość Ameryki jest tylko umowna Każdy chciałby tutaj przyjechać, a nawetprzewrócić się, bo tutaj upadek to nic innegojak czysta przyjemność wstajesz otrzepujeszmarynarkę poprawiasz koszule wkładasz jąw spodnie a nieznajoma pani pyta się ciebieco tam masz w spodniach nie znasz dobrze angielskiego więc starasz się być bardzouprzejmy łamaną angielszczoną mówisz jejthis is chuj… chuj pyta się […]

Czytaj dalej

Jest sobie hotel. Rozmowa.

[PJ] Hej. Macie swoje ulubione słowo? [SN] Ja chyba wolę, jak słowa układają się w zdania. [RW] Nie mam raczej. Przejrzałem cały słownik. [AG] Moje ulubione słowo to „słowo”, bo bez niego nie miałabym ulubionego słowa. Albo „paradoks” – bo jak coś jest głupie, a działa, to znaczy, że wcale nie jest głupie! Więcej

Czytaj dalej